Wygląda na to, że film „The Authority” staje przed pewnymi wyzwaniami, ponieważ współprzewodniczący DC Studios James Gunn przyznał, że projekt został umieszczony na „Back Burner”. Ogłoszony jako część ambitnego rozdziału 1 Gunna i Petera Safrana: Bogowie i potwory DC zrestartują dwa lata temu, „Autorytet” miał być znaczącym filmem z udziałem słynnego brutalnego zespołu superbohaterów z Wszechświata Wildstorm. Jednak Gunn niedawno opisał to jako „najtrudniejszy” projekt wśród ogłoszonych.
Podczas prezentacji DC Studios, w której uczestniczył IGN, Gunn podkreślił kilka powodów opóźnień. Zwrócił uwagę na wpływ udanej adaptacji Amazon „chłopców” i szerszych zmian narracyjnych we wszechświecie DC jako kluczowych czynników komplikujących projekt. „Szczerze mówiąc, autorytet był najtrudniejszym, zarówno ze względu na przesuwającą się ogólną historię, jak i z powodu poprawy jej w świecie z chłopcami i światem ze wszystkimi rzeczami, które wpłynął na to autorytet, który wyszedł po nim” - wyjaśnił Gunn.
Ponadto Gunn wspomniał o chęci kontynuowania historii innych ukochanych postaci już nakręconych i planowanych na przyszłe interakcje, co dodaje kolejną warstwę złożoności rozwoju „Autorytetu”. „A także mając wiele postaci, w których się zakochaliśmy, które już nakręciliśmy i mamy, że chcemy kontynuować ich historie i zobaczyć, jak się spotykają. Więc przyznaję, że teraz jest trochę bardziej na tylnym palniku” - dodał.
DC Universe: każdy nadchodzący film i program telewizyjny
38 zdjęć
Jeden członek Authority, Prodigy Electronics the Engineer / Angela Spica, ma pojawić się w filmie DCU „Superman”. Inżynier jest jednym z najpotężniejszych członków zespołu, szczyci się takimi zdolnościami, jak samopuplikacja, technopatia, intelekt na poziomie geniuszu i telepatia indukowana przez radio. Aby uzyskać głębsze zanurzenie się w autorytecie, sprawdź artykuł IGN: „Who Are Authority: The Wildstorm DCU, wyjaśniły postacie DCU”.
„Autorytet” nie jest jedynym projektem w rozdziale 1: Bogowie i potwory stoją w obliczu przeszkód. Gunn wspomniał, że „Waller”, spinoff jego serii HBO „Peacemaker”, doświadczył pewnych niepowodzeń. Mówiąc bardziej pozytywnie, seria HBO Max „Booster Gold” jest „całkiem silna”, a „Paradise Lost” pozostaje priorytetem z aktywnym rozwojem. „Wydaje się, że idzie całkiem nieźle” - powiedział Gunn, a Safran potwierdza, że „pilot jest teraz pisany”.
Jeśli chodzi o „Swamp Thing”, Safran wyraził chęć czekania na dyrektora Jamesa Mangolda, który jest obecnie zaangażowany w inny projekt, „kompletnie nieznany”. „Nasz pisarz-reżyser poszedł, aby nakręcić kolejny mały film, zupełnie nieznany, i mamy nadzieję, że wróci do Swamp, kiedy będzie gotowy, ponieważ znowu był to jeden z tych, które kochamy go jako filmowca, więc cieszymy się, że czekamy na niego”-powiedział Safran, odnosząc się do nadchodzącego filmu Gwiezdnego Wojen Mangolda. Gunn dodał, że „Swamp rzecz nie jest integralna z szerszą historią, którą opowiadamy”, podkreślając jej samodzielną naturę w wszechświecie DC.